Refleksje
RSS
wtorek, 24 stycznia 2012

Życie Chmurki zaczęło się na nowo przeszło rok temu, po tym nieszczęsnym styczniowym weekendzie. Wszystko się zatrzęsło w jednej chwili i rozpadło na drobne kawałki. Marzenia, nadzieja, ufność. Poczuła żal, jakiego nigdy nie czuła i złość, która nie pozwoliła jej zostać w miejscu.

 

Początek ubiegłego roku nie był łatwy i może dlatego odmienił zupełnie jej życie? Chciała od tego wszystkiego uciec, ale zobowiązania zatrzymały ją na miejscu i zmusiły do rozwiązywania wszystkich problemów, których próbowała unikać.

Zaczęło się od zmartwień - ciągłych, nieprzerwanych narzekań: „jak żyć”, ” co teraz będzie” i „jak ja sobie dam z tym wszystkim radę”. Jak to jak? Przecież przez tyle lat sobie z tym sama radziła, a teraz miałaby sobie nie poradzić?

Chmurka wzięła życie w swoje ręce, zakasała rękawy i wzięła się do ciężkiej pracy. Nie raz chowała głowę w poduszkę, zalewając się łzami i płaczem: „ja już więcej nie dam rady”. Ale jak „nie dam rady”? Przecież nie miała wyboru. Musiała dać radę. I dała.

Przeszła przez głębokie doliny, których wcześniej nie znała, pełne ciemnych zakamarków i tajemnic. Nie chciała ich widzieć. Wolała udawać, że ich nie ma, że nie istnieją. Bała się spojrzeć im w oczy. Ale spojrzła...

To był najwspanialszy rok jej młodzieńczego życia. Pełen pasji i radości. Nigdy nie bawiła się tak dobrze, jak przez ostatnie miesiące. Teraz żałuje tylko jednego: że nie pisała częściej na blogu, by móc to teraz wspominać: tyle pamiętnych imprez, tańców do utratu tchu, spotkań i przygód. Na przykład wtedy po obronie inżynierki B., kiedy wódkę popijały szampanem i podrywały barmanów w klubie. Nowa praca. Jej wymarzone wakacje i imprezy na Hvarze. Pływanie. Wypady w góry. Rowery. I śpiew – wreszcie się przełamała i zaczęła się go uczyć. Niezapomniane Christmas Party i Sylwester.

 Christmas Party

Chmurka zdała sprawę, że spelniło się to marzenie, którym się podzieliła z Ogrodnikiem podczas ich pierwszego winkowania (do dziś pamięta to grzane wino z pomarańczą). Stała się beztroską dziewczyną z głową pełną marzeń i za żadne skarby nie chciałaby tego zmienić.

 

17:07, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 listopada 2011

Party rock is in the house tonight
Everybody just have a good time
And we gonna make you lose your mind
We just wanna see you!

Shake that!



22:57, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 listopada 2011

sieci

 

łodzie

 

plaża

 

morze

 

krzyżówki

 

ponton

 

chillout

 

Od kilku już dni na mojej twarzy maluje się bliżej nie zidentyfikowany grymas. Pocieszam się wakacjami. Niedługo Andrzejki.

22:46, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 listopada 2011

Chmurka siedziała i co chwila zaglądała to na komórkę, to na laptopa. Spojrzenie w książkę i znowu na laptopa. I tak przez cały, bezproduktywny dzień. 

Zaśpiewała pod nosem kilka piosenek, przez chwilę podglądała przez okno ptaki a potem sąsiadów. Obejrzała wszystkie wakacyjne zdjęcia, zaparzyła 3 herbaty.

W końcu zdała sobie sprawę, że chyba coś ją gryzie. Ale przecież wszystko było dobrze, poza nienapisaną magisterką, której terminy goniły co raz bardziej z tygodnia na tydzień. Nie, nie. To nie magisterka. To chyba ten spacer i zepsuty rower. Chmurka przyznała się sama przed sobą, ale nie przed innymi, że czeka, aż on napisze. 

 

18:50, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 listopada 2011

Nie śpię. Siedzę i myślę. 

 

Jutro znowu do pracy. Nie mam ochoty nawet się kłaść. Odsuwam perspektywę poranka. Czuję się jak dzieciak, który nie chce iść do szkoły z powodu klasówki. Ale przecież to tylko kolejny, nudny dzień w pracy... Niby wszystko jest dobrze, a jednocześnie tak niedobrze. Tak niewygodnie. Osiem godzin za biurkiem, a moje oczy wołają "ja chcę do domu!"... 

 

Wiem, czego nie chcę, ale jeszcze nie wiem, czego chcę. 

 

23:50, zielonachmurka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 01 listopada 2011

Właśnie się zastanawiam dlaczego portal zjadł mój ostatni wpis? Nawet nigdzie się nie zapisał. Może powinnam go bardziej przemyśleć?

2 okruszki:

1. http://www.motorcyclemuseum.org/halloffame/detail.aspx?racerid=381.

2.  

22:57, zielonachmurka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 16 października 2011

zima zła

Tagi: zima
19:11, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 lipca 2011

Uwielbiam to uczucie. Stoję przy kuchni wdychając aromat duszonej cebuli, czosnku i ziół. Do cukinii dodaję odrobinę octu winnego i za chwilę pomidory. Mieszam w skupieniu sos zatracając się w nim w zupełności. Jeszcze dwie łyżki śmietany i więcej bazylii. Zapominam o świecie tak bardzo, że o makaronie przypominam sobie dopiero wtedy, gdy sos jest prawie gotowy. Wino kołysze moje zmysły, wpatruję się w coraz bardziej pogodne niebo... 

 

 

I życie ostatnio stało się jakby prostsze, przyjemniejsze, radośniejsze...

 

UPDATE: I jeszcze mozzarella! :)

20:27, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 lipca 2011

Nawet podczas piątkowej nauki do egzaminu może człowieka natchnąć.

 

 

Jak widać Mystery nie był pierwszy :D

 

 

Kto nie zrozumiał kontekstu, zachęcam do zapoznania się z nomenklaturą uwodzicieli. Prawdziwi "artyści" podrywu (PUA - Pick-up artist) nie chadzają na imprezy samotnie: mają swoich skrzydłowych (wingman), którzy pomagają im w usidleniu ofiary. 

 

Złodziej, naciągacz, podrywacz... jeden grzyb! :)

 

A na deser: http://www.themysterymethod.net/ 

Tagi: Mystery pua
22:18, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 czerwca 2011

Ukradłam, bo mi pasuje ;-)

 

 

 

Dzięki! :-)

 

I've tried to much Freddie. Za dużo endorfin na dziś. Pora iść spać.

22:13, zielonachmurka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
PustaMiska - akcja charytatywna